Opłaty za ciepły posiłek w szkole. Co mówi ministerstwo?
Niedawna nowelizacja prawa oświatowego wprowadziła obowiązek zapewnienia ciepłego posiłku dla uczniów szkół. Od września placówki oświatowe muszą zapewnić dzieciom obiad w stołówce lub usługę cateringową. Jednak przepisy w kwestii tego, kto odpowiada za opłaty, są interpretowane różnie, dlatego posłanka Paulina Matysiak napisała w tej sprawie do ministerstwa edukacji.
Wsad do kotła a catering
Podstawowym problemem w interpretacji przepisów jest fakt, że według Regionalnych Izb Obrachunkowych, stojących na straży budżetów samorządowych, w przypadku usługi cateringowej rodzice nie powinni ponosić całości kosztów, lecz wyłącznie tzw. „wsadu do kotła”, czyli niezbędnych składników do przygotowania posiłków. Tymczasem w wielu przypadkach bywa zupełnie inaczej. Przepisy są z kolei jasne w sytuacji, kiedy obiady przygotowywane są w szkolnej stołówce. Tam za pokrycie reszty kosztów odpowiedzialny jest już organ prowadzący szkołę, czyli gmina lub powiat.
Rodzice dzieci korzystających z obiadów w szkołach chcą wiedzieć, jakie koszty są zobligowani ponosić w przypadku usługi cateringowej, dlatego zwrócili się o pomoc do posłanki Pauliny Matysiak. W swoim piśmie do resortu edukacji parlamentarzystka zwraca również uwagę, że wątpliwości opiekunów dotyczą zawierania umów z firmami dostarczającymi posiłki. Nie jest jasne, czy decyzja o tym, kto w danym roku będzie karmił dzieci, leży w gestii dyrekcji szkoły, rady rodziców czy samorządu.
Posłanka pyta ministerstwo
W związku z wątpliwościami wokół posiłków w szkołach posłanka wysłała do resortu szereg pytań, w tym o wyjaśnienie kwestii tego, za jakie koszty odpowiadać powinni rodzice, a za jakie samorządy oraz kto jest uprawniony do zawierania umów na dostarczanie posiłków.
O odpowiedzi poinformujemy.







