[PODCAST] Czego naprawdę chcemy po wyborach?
Czego chcemy po wyborach? Jakich tematów nie odpuścimy? Co jest najważniejsze? Kto będzie premierem po wyborach i dlaczego? Porozmawiajmy o Polsce.

Podcast Pauliny Matysiak, posłanki z Kutna, w którym komentuje bieżące wydarzenia polityczne, zajmuje się sprawami ważnymi społecznie i rozmawia z ciekawymi ludźmi.
Co należy zrobić w temacie publicznego transportu zbiorowego po wyborach? Przedstawiam moją listę pomysłów i rozwiązań! Na problem zbiorkomu patrzę przede wszystkim z perspektywy pasażerów i rozwiązania, które proponuję właśnie im służą. Dodasz coś do tej listy?
—
Współpraca: Sebastian Bednarski
Montaż: Anna Sikora
—
✉️ Bądź na bieżąco i zapisz się na mój newsletter – raz w tygodniu dostaniesz podsumowanie moich ostatnich działań.
🖥 Zajrzyj na moją stronę: www.paulinamatysiak.pl
📱 Obserwuj mnie w mediach społecznościowych: Twitter, Instagram, YouTube, TikTok, Mastodon, Facebook

Transkrypcja:
Cześć, to kolejny odcinek mojego podcastu i dziś chcę opowiedzieć więcej o trwającej kampanii wyborczej. Oczywiście, oficjalna kampania ruszy po ogłoszeniu wyborów przez prezydenta, ale w zasadzie już teraz, od początku roku jesteśmy w fazie permanentnej prekampanii: krystalizują się bloki wyborcze, pojawiają się nowe sojusze i współprace, politycy chętniej przedstawiają opinii publicznej swoje pomysły i rozwiązania w różnych sprawach. Do tego dochodzi dyskusja dotycząca tego, jak może wyglądać nowy rząd opozycji i czym będzie się zajmował. A jak już rozmawiamy o rządzie, to nieuniknione jest pytanie o to, kto będzie premierem.
Sama zresztą niedawno wzięłam udział w tej dyskusji w jednym z porannych programów publicystycznych. Mój głos w sprawie hipotetycznej kandydatury Donalda Tuska poniósł się szerokim echem zarówno wśród polityków, publicystów, czy silnie zorganizowanych grup na Twitterze. I wzbudził wiele emocji. Program w telewizji wiąże się z nieuniknionym skrótem, z szybką dyskusją czy wymianą zdań z prowadzącym. Tak było i tym razem. Teraz w moim podcaście chcę szerzej opowiedzieć, o co tak naprawdę chodzi.
Zacznijmy od wątku, który jeszcze gdzieś się tli i o który — z mniejszym bądź większym zainteresowaniem — pytają dziennikarze. Chodzi o wspólną listę opozycji, która dla niektórych (mam wrażenie, że to naprawdę niezbyt liczne i hermetyczne grono) jest świętym Graalem i tym chytrym planem, który zmieni wynik wyborczy. No cóż, to nie jest dobry pomysł na wielu poziomach i nie jest już — na szczęście — na poważnie brany pod uwagę.
Z pewnością nie jest to rozwiązanie, którego oczekują wyborcy poszczególnych partii politycznych. Część z nich zostanie w domu i nie zagłosuje na jedną listę, mając z tyłu głowy myśl, że ich głos może przyczynić się do wprowadzenia do Sejmu kandydata czy kandydatki z zupełnie innej bajki. Jestem przekonana, że część osób, które teraz głosują na lewicę, nie zagłosuje na listę, na której znaleźć będzie można twardogłowych liberałów. Ten argument działa także w drugą stronę. Liberałowie nie zagłosują na listę z ludźmi, dla których priorytetem są sprawy socjalne i bytowe.
Patrząc zaś od strony pragmatyki wyborczej, wspólna lista byłaby dużym błędem taktycznym. Spindoktorzy z Nowogrodzkiej oczywiście trzymają za nią kciuki, bo dzięki temu Jarosławowi Kaczyńskiemu łatwiej byłoby prowadzić kampanię. Dla nich to byłby prezent podany na tacy: zjednoczona opozycja pod przewodnictwem Tuska, to olbrzymia mobilizacja elektoratu Prawa i Sprawiedliwości. Jest on przecież straszony od dekady Donaldem Tuskiem. Wystarczy zresztą włączyć wieczorne “Wiadomości”, żeby zrozumieć, o czym mówię. Nie trzeba nawet ich oglądać, wystarczy przeczytać paski do poszczególnych materiałów. Ta medialna nagonka wymierzona w szefa Platformy jest po prostu obrzydliwa i przesadna. Pamiętamy zresztą, jak wyglądało ostatnia kampania prezydencka w mediach publicznych — było dokładnie tak samo. Tępa propaganda, w której chodzi tylko o to, by przywalić — byle mocniej i z jakiejkolwiek strony.
Najważniejsza zaś kwestia: żeby mówić o jakiejkolwiek współpracy i tworzeniu rządu trzeba porozmawiać o programie. Razem ma w polityce pewne cele do osiągnięcia, które wynikają z naszego programu i naszych deklaracji wyborczych. Jesteśmy realistami — wiemy, że w polityce rozmawia się wtedy, kiedy są tematy do rozmowy. My taką listę tematów do rozmowy mamy: jeżeli mamy z kimś współpracować — czy to w trakcie wyborów, czy po nich — proszę bardzo, siadajmy do stołu i porozmawiajmy o konkretach.
Nasze absolutne minimum to ŻADNEJ polityki zaciskania pasa po wyborach, to NIE dla redukcji transferów społecznych i SPRZECIW wobec cofania się do czasów liberalizmu łupanego w wydaniu Balcerowiczowskim.
Już teraz, kiedy słucha się uważnie wypowiedzi niektórych polityków, przebija ta chęć socjalnego ostrego cięcia — nie jest może wyrażana tak dosłownie i wprost, kryje się między słowami, ale wiemy, o co chodzi. Dla lewicy to pomysły, które są fundamentalnie sprzeczne z kierunkiem, w jakim chcemy rozwijać Polskę po rządach prawicy. Nie będziemy popierać takiej polityki, nie będziemy jej firmować swoimi nazwiskami, nie zgodzimy się na nią.
Co trzeba zrobić? Usiąść i zacząć rozmawiać o priorytetach. Bez ustaleń i bez gwarancji programowych, nie przyłożymy ręki do urzeczywistniania polityki, która jest po prostu zaprzeczeniem lewicowości.
Ta lista spraw, które są dla nas absolutnie kluczowe, nie jest tajemnicą. Głośno o tym mówimy: to kwestie związane z pracą i poszanowaniem praw pracowniczych, to sprawa rozwiązania problemów mieszkaniowych, to kwestia jakości usług publicznych: dostępu do ochrony zdrowia, dobrej szkoły, działającego transportu zbiorowego, to świeckie państwo.
Zapraszam wszystkich do rozmowy, także przewodniczącego Donalda Tuska. Do rozmowy przy kawie czy herbacie — porozmawiajmy o tym, jak uczynić Polskę lepszą. To może być nawet w Warsie, gdzie jak wiecie, często przesiaduję, jadąc na konferencje, spotkania czy rozmowy o przyszłości Polski. Polska może być lepsza — jestem o tym przekonana. Lepsza dla wszystkich, niezależnie od wieku, wykształcenia czy miejsca zamieszkania.
To już tyle na dziś. Daj mi znać, jak wygląda Twoja wymarzona Polska. Podziel się tym odcinkiem ze swoimi znajomymi, a jeśli nie wystawiłeś czy wystawiłaś jeszcze oceny podcastowi, to będę wdzięczna, jeśli to zrobisz. Dzięki temu łatwiej mi trafić do kolejnych odbiorców. Dobrego dnia!






