Paulina Matysiak, posłanka z regionu łódzkiego, zwraca uwagę na rosnące wydatki samorządów na prowadzenie własnych mediów. Jak zaznacza, media te często mają charakter jednostronnej, pozytywnej promocji władz lokalnych. Brakuje w nich miejsca dla krytyki i kontroli działań samorządu. Eksperci alarmują, że taka sytuacja może zagrażać niezależności lokalnych mediów i utrudniać równy przebieg kampanii wyborczych.

Pytania o konkretne liczby

Aby sprawdzić, jak wygląda sytuacja w tym obszarze, posłanka skierowała pisma do wybranych samorządów z regionu łódzkiego. W pismach padają konkretne pytania o zatrudnienie i koszty działów promocji oraz o budżety przeznaczane na działalność informacyjną i promocyjną urzędów. Posłanka domaga się podania dokładnych danych liczbowych na temat nakładów finansowych samorządów w obszarze mediów.

Posłanka pyta również, czy i jakie media (telewizja, radio, gazety) prowadzą bezpośrednio samorządy lub ich jednostki organizacyjne. Chce poznać nakłady i zasięg tych mediów. Interesuje ją także, czy informacje samorządowe docierają do mieszkańców wyłącznie poprzez strony internetowe i media społecznościowe.

Sprawa do wyjaśnienia

Zdaniem ekspertów i samej posłanki rosnące wydatki samorządów na własną działalność medialną mogą zagrażać niezależności lokalnych mediów. Samorządy powinny wyjaśnić, czy faktycznie media prowadzone lub finansowane przez jednostki samorządowe służą promocji władz, czy rzetelnej informacji dla mieszkańców.

Skip to content