Od 1 lutego zmienił się przewoźnik obsługujący trasę między Zgierzem a Ozorkowem. Lokalne media piszą o chaosie i uderzających w pasażerów linii zmianach w rozkładzie. Zaalarmowana tymi doniesieniami posłanka Paulina Matysiak wystosowała pisma z interwencją do władz miasta Zgierz i powiatu zgierskiego.

Zła zmiana?

Zmiany spowodowane są uruchomieniem nieczynnej od kilku lat linii tramwajowej między Zgierzem i Łodzią. W zastępstwie tramwaju na trasie jeździły autobusy łódzkiego MPK (linia Z46). Po uruchomieniu komunikacji szynowej obsługa trasy na odcinku Zgierz — Ozorków przeszła na lokalnego przewoźnika — MUK Zgierz.

Pasażerowie skarżą się na drastyczną redukcję liczby kursów autobusu, w tym na brak połączeń nocnych i inne niekorzystne zmiany takie jak podwyżka cen biletów.

Posłanka pyta o szczegóły

W skierowanej do władz Zgierza interwencji posłanka pyta między innymi o szczegóły negocjacji między samorządami Zgierza i Ozorkowa w sprawie połączenia. Chciałaby też wiedzieć, czy władze powiatu wspierają w jakiś sposób komunikację na tej trasie oraz jakie są powody zmniejszenia częstotliwości kursów. Zapytała również, jak zmienią się koszty biletów po zmianie przewoźnika.

Dodatkowo władze powiatu zgierskiego będą musiały odpowiedzieć na pytania w sprawie planów przywrócenia linii tramwajowej między Zgierzem a Ozorkowem oraz możliwości uatrakcyjnienia oferty na tej trasie.

Na odpowiedź na pisma samorządy mają 14 dni.

Skip to content