Czy grozi nam paraliż remontów linii kolejowych?
Firmy odpowiedzialne za budowę podkładów, szyn i innych elementów sieci kolejowej zwalniają pracowników. Jak informuje „Rzeczpospolita” powodem jest brak nowych postępowań przetargowych ogłaszanych przez PKP PLK i związane z tym kłopoty finansowe firm, które w tych przetargach startują. Zaalarmowana tą sytuacją posłanka Paulina Matysiak, przewodnicząca parlamentarnego Zespołu ds. Walki z Wykluczeniem Transportowym, napisała pismo do Ministerstwa Infrastruktury.
Pyta w nim ile wyniesie planowana na 2021 r. wartość przetargów ogłaszanych na modernizację sieci kolejowej w Polsce oraz o ile ta kwota będzie różnić się od założeń z 2020 r. Szczególnie istotne są też pytania o plany rządu na uniknięcie tzw. “dołka inwestycyjnego” i plany na działania mające pobudzić inwestycje w branży kolejowej.
Konieczność zwalniania pracowników może spowodować, że w razie nagłego wzrostu zamówień z przetargów, firmy nie będą w stanie szybko im sprostać. PKP będzie musiało uwzględnić ten fakt z harmonogramach, żeby nie stracić ewentualnych dofinansowań w razie dużych opóźnień w inwestycjach.







