Otrzymałam odpowiedź na moją interwencję z maja dotyczącą podwyżki cen biletów w Kolejach Śląskich. Marszałek Województwa w swoim piśmie informuje, że zmiany taryfy przewozowej miały uprościć ofertę przewoźnika. Służyć temu miała też reorganizacja ofert, których cena była nieproporcjonalnie niska w stosunku do oferty podstawowej. Koleje Śląskie wdrażają też dodatkową ofertę mającą zachęcić do podróży poza godzinami szczytu.

Marszałek decyzję o podwyżce usprawiedliwia rosnącymi kosztami i malejącymi wpływami w związku z pandemią. Wśród kosztów wymienia ceny energii elektrycznej, utrzymanie taboru. Poinformował również, że zmiana taryfy jest pierwszą od 5 lat, a informacja o podwyżce pojawiła się z 6-dniowym (!) wyprzedzeniem.

Zmiana taryfy i termin poinformowania o niej być może są zgodne z prawem, jednak zdrowy rozsądek każe się zastanowić nad tą kwestią, szczególnie że jak sam Marszałek pisze, od kilku lat żadnych zmian nie było. Pasażerowie korzystający z Kolei Śląskich mogli poczuć się oszukani tak nagłą zmianą taryfy.

Co jeszcze znalazło się w piśmie od Marszałka? Chociażby informacja o tym, że bieżący monitoring frekwencji w pociągach służy przygotowywaniu dodatkowych ofert promocyjnych, takich jak taryfa pozaszczytowa i zniżka miesięczna, które mają pojawić się we wrześniu.

Skip to content