Kontrowersje wokół budowy Muzeum Dzieci Polskich. „To nieprzemyślana inwestycja”
Muzeum ze 144 eksponatami planuje budowę wielopiętrowego gmachu w centrum łódzkiego osiedla. Inwestycja, która pochłonęła już prawie 3 miliony złotych, budzi sprzeciw okolicznych mieszkańców. Na prośbę stowarzyszenia Łódź Cała Naprzód posłanka Paulina Matysiak złożyła w tej sprawie interpelację do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Wielkie plany, skromne zbiory
Muzeum Dzieci Polskich — Ofiar Totalitaryzmu ma powstać przy ul. Przemysłowej w Łodzi, w miejscu gdzie podczas II wojny światowej funkcjonował obóz dla dzieci. Jednak sposób realizacji tej inwestycji wzbudza poważne zastrzeżenia społeczników i mieszkańców. Instytucja, która obecnie posiada zaledwie 144 eksponaty, planuje budowę wielokondygnacyjnego gmachu. W zbiorach znajdują się głównie dokumenty: listy byłych więźniów obozu, administracyjne akta obozowe oraz fotografie.
Łódzkie stowarzyszenie decyzje o lokalizacji krytykuje już od sierpnia ubiegłego roku. Justyna Wołkowska zwracała uwagę na nieadekwatność planów wobec zasobów muzealnych instytucji.
Miliony na działki
Dyrekcja Muzeum, działając pod naciskiem byłego ministra kultury Piotra Glińskiego, nabyła już nieruchomości przy ul. Przemysłowej 34 i 29A. Koszt zakupu to blisko 2,7 mln złotych. We wrześniu 2023 roku Rada Miasta Łodzi przekazała instytucji kolejne działki w formie darowizny. Dodatkowo, miasto zgodziło się na sprzedaż bez przetargu lokali użytkowych przy ul. Przemysłowej 27A.
Mieszkańcy tracą dostęp do sklepów
Najbardziej kontrowersyjną decyzją jest plan budowy głównej siedziby muzeum w miejscu pawilonu handlowo-usługowego. To jedyny większy obiekt handlowy w okolicy, z którego korzystają mieszkańcy pobliskiego osiedla. Najemcom już wypowiedziano umowy.
Władze Łodzi proponują przeniesienie sklepów do nowego pawilonu przy ul. Górniczej, który ma powstać do sierpnia przyszłego roku. To rozwiązanie spotyka się jednak z krytyką mieszkańców. Nowa lokalizacja wymaga przejścia przez całe osiedle, co będzie szczególnie uciążliwe dla osób starszych i rodzin z dziećmi.
Naruszenie historycznej zabudowy
Planowana inwestycja budzi też zastrzeżenia konserwatorskie. Nowy gmach może zaburzyć historyczny układ urbanistyczny osiedla zaprojektowanego przez Krystynę Krygier. Co więcej, w promieniu jednego kilometra działają już dwie placówki kulturalne o podobnym profilu: Centrum Dialogu im. Marka Edelmana oraz Stacja Radegast-Muzeum Tradycji Niepodległościowych.
Brak transparentności
Posłanka Matysiak w swojej interpelacji zwraca uwagę na nietransparentny proces decyzyjny. Wskazuje, że decyzje o lokalizacji muzeum zapadały pod politycznym naciskiem, bez odpowiednich konsultacji społecznych i analiz alternatywnych rozwiązań.
Parlamentarzystka domaga się wyjaśnień dotyczących zasadności budowy tak dużego obiektu przy tak skromnych zbiorach oraz sposobu wydatkowania publicznych środków. Podnosi też kwestię koordynacji działań między muzeum a władzami miasta, szczególnie w kontekście zapewnienia mieszkańcom dostępu do podstawowych usług handlowych.
Według Justyny Wołkowskiej ze stowarzyszenia Łódź Cała Naprzód dokumenty i fotografie, które obecnie stanowią zbiory muzeum, mogłyby być prezentowane w ramach wystaw czasowych w już istniejących instytucjach kultury. Takie rozwiązanie pozwoliłoby na upamiętnienie historii obozu przy ul. Przemysłowej bez konieczności budowy nowego, kosztownego obiektu i naruszania interesów lokalnej społeczności.







