Energetyki dla dzieci. Ministerstwo Zdrowia wciąż bada możliwości zakazu sprzedaży

energy drink

W grudniu posłanka Paulina Matysiak skierowała do Ministerstwa Zdrowia interpelację, w której pytała o działania w sprawie ograniczenia sprzedaży napojów energetycznych dla dzieci i młodzieży. Z dostępnych danych wynika, że napoje tego typu mogą mieć bardzo negatywny wpływ na zdrowie młodych osób. Co odpowiedział resort?

Trwają analizy…

W odpowiedzi przesłanej przez Waldemara Kraskę, sekretarza stanu, czytamy, że ministerstwo analizuje możliwość wprowadzenia ograniczeń dla osób poniżej 16 roku życia. Zapewnił też, że resort już teraz działa w tej sprawie, czego przykładem jest rozporządzenie z 2016 roku, w którym wymienione są produkty dozwolone do sprzedaży w sklepikach szkolnych. Jednym z rozwiązań jest też umieszczanie komunikatów o tym, że dany napój zawiera kofeinę i nie powinien być spożywany przez dzieci, kobiety w ciąży i karmiące piersią wraz z informacją o dokładnej zawartości kofeiny.

Resort zwraca też uwagę na fakt, że obecnie nie ma żadnych badań wskazujących na długoterminowe skutki spożywania napojów energetycznych rozpoczęte w młodym wieku.

…ale dane są alarmujące

Z przytoczonych przez Ministerstwo Zdrowia danych wynika, że nawet 4% dzieci spożywa napoje energetyczne kilka razy w tygodniu (Instytut Żywności i Żywienia, 2010). Z kolei Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywienia informuje, że spożycie energetyków 4 razy w tygodniu lub częściej deklaruje aż 12% nieletnich! Jako powód podają chęć poprawy wydolności i dobre samopoczucie w grupie rówieśniczej.

Z całością odpowiedzi można zapoznać się na stronie Sejmu.

 
Jeśli chcesz otrzymywać więcej takich treści i być na bieżąco z nowościami, zapisz się do mojego newslettera.

Czytaj też