Oszczędności w Urzędzie Miasta Głowno kosztem pracowników?
Rosnące w ostatnich miesiącach rachunki za elektryczność i ogrzewanie zmusiły wiele instytucji do cięcia kosztów. Urzędy zobligowane są przez władze centralne do znaczących oszczędności. Nie inaczej jest w Głownie, gdzie podjęto decyzję o skróceniu godzin pracy miejskiego urzędu.
Krótsza praca, ale nie mniej obowiązków
W lokalnych mediach pojawiły się wypowiedzi pracowników sugerujące, że przez skróconą pracę część obowiązków muszą wykonywać w domu. Problem pojawia się w momencie, kiedy do dokończenia zadań używają prywatnego sprzętu i zużywają media, za które płacą z własnej kieszeni. Tym doniesieniom postanowiła przyjrzeć się posłanka Paulina Matysiak.
Urząd oszczędza, a płaci urzędnik?
Paulina Matysiak skierowała do burmistrza Głowna pismo, w którym pyta o szczegóły organizacji pracy w miejskim urzędzie. Posłankę interesuje, czy pracownicy urzędu faktycznie wykonują część pracy we własnych domach i czy w związku z tym otrzymują rekompensaty.
Oszczędności pod groźbą kary
Jak poinformował w odpowiedzi burmistrz Głowna, władze centralne nakazały ograniczenie wydatków na media pod groźbą kary finansowej. Wymuszone oszczędności zostały wprowadzone na okres do 31 marca br. Zmiana godzin pracy była ostatnią możliwością uzyskania wymaganej przez rząd redukcji kosztów energii elektrycznej. Burmistrz zapewnił przy tym, że urząd stosuje się do Kodeksu pracy i urzędnicy nie zabierają pracy do domu.







