Woda droższa niż piwo bezalkoholowe. Posłanka pyta o logikę polskiego systemu podatkowego

person holding white labeled bottle

Posłanka Paulina Matysiak z Razem zwraca uwagę na absurd w polskim systemie podatkowym. Czysta woda mineralna jest obłożona wyższym podatkiem VAT niż niektóre piwa bezalkoholowe czy napoje energetyczne. Posłanka domaga się od Ministerstwa Finansów wyjaśnień i zmian w przepisach.

Podatkowy paradoks na półkach sklepowych

Polski system opodatkowania napojów prowadzi do sytuacji, która może zaskakiwać konsumentów. Podczas gdy za butelkę czystej wody mineralnej płacimy 23-procentowy VAT, niektóre piwa bezalkoholowe i napoje energetyczne korzystają z preferencyjnej stawki zaledwie 5 procent. Warunkiem tej ulgi jest zawartość co najmniej 20 procent soków w składzie napoju.

Matysiak w swojej interpelacji skierowanej do ministra finansów wskazuje na fundamentalną sprzeczność takiego rozwiązania z polityką zdrowotną państwa. „Polski ustawodawca doprowadził do sytuacji, w której preferencyjnie traktuje się konsumpcję napojów mniej zdrowych, a wyższe obciążenia fiskalne nałożone są na najbardziej neutralne dla zdrowia produkty” – pisze posłanka.

Piwo bezalkoholowe jako brama do alkoholu

Szczególnie niepokojący w ocenie parlamentarzystki jest fakt, że piwa bezalkoholowe mogą stanowić element „inicjacji alkoholowej” wśród młodzieży. W przeciwieństwie do prawdziwego alkoholu, napoje te nie podlegają ograniczeniom reklamowym ani zakazowi sprzedaży nieletnim.

„To właśnie 'smakowe’ piwa bezalkoholowe z dodatkami soków, korzystające z preferencyjnych stawek podatku VAT, są częściej wybierane przez najmłodszych konsumentów” – alarmuje Matysiak. Posłanka zwraca uwagę, że dzięki rozpowszechnionej reklamie produkty te stanowią drogę do oswajania młodzieży z prawdziwymi napojami alkoholowymi.

Napoje energetyczne w centrum debaty

Równie problematyczne jest preferencyjne traktowanie napojów energetycznych. Te produkty, powszechnie uznawane za szkodliwe dla zdrowia, szczególnie dla młodych organizmów, także mogą korzystać z obniżonej stawki VAT. Wystarczy, że producent doda do nich odpowiednią ilość soków.

Matysiak podkreśla rosnące zagrożenie zdrowotne związane z nadmiernym spożyciem napojów energetycznych. Ich preferencyjne opodatkowanie stoi w sprzeczności z zaleceniami zdrowotnymi i może zachęcać do częstszego sięgania po te produkty.

Postulat systemowej reformy

Posłanka domaga się pilnych działań legislacyjnych zmierzających do ujednolicenia stawek podatkowych na różne rodzaje napojów. Jej zdaniem konieczne jest wypracowanie – w porozumieniu z Ministerstwem Zdrowia – nowego systemu obciążeń fiskalnych, który rzeczywiście promowałby produkty zdrowsze.

W interpelacji Matysiak pyta ministerstwo o plany przeglądu przepisów oraz o uzasadnienie obecnych rozwiązań wprowadzonych w 2019 roku. Chce także wiedzieć, czy po wejściu w życie tych regulacji nastąpił wzrost sprzedaży piw bezalkoholowych i napojów energetycznych objętych preferencyjną stawką.

Odpowiedź ministerstwa może pokazać, czy polski system podatkowy będzie ewoluował w kierunku większej spójności z celami zdrowia publicznego, czy pozostanie przy obecnych rozwiązaniach, które premiują produkty wątpliwe dietetycznie kosztem czystej wody.

 
Jeśli chcesz otrzymywać więcej takich treści i być na bieżąco z nowościami, zapisz się do mojego newslettera.

Czytaj też