Tarcza antykryzysowa to w rzeczywistości tarcza antypracownicza
Tak wygląda tarcza antypracownicza w rzeczywistości. Mamy do czynienia z masowymi zwolnieniami, a to dopiero początek, bo najgorszy kryzys jeszcze przed nami. Jednak już teraz pracę z dnia na dzień tracą pracownicy zatrudniani nie tylko na umowach cywilnoprawnych czy prowadzących jednoosobowe działalności gospodarcze, ale także ci pracujący na umowę o pracę. To wszystko spowodowane jest niepewną sytuacją gospodarczą i niewystarczającą, a najczęściej żadną pomocą ze strony rządu.
Na popularnym serwisie społecznościowym specjalizującym się w kontaktach zawodowo-biznesowych w ostatnich dniach najczęściej spotykane hashtagi to #koronawirus i #szukampracy. Pracę tracą ludzie z różnych sektorów, w tym momencie nie jest to problem dotyczący tylko gastronomii czy turystyki. Źródeł dochodu praktycznie z dnia na dzień zostają pozbawieni zatrudnieni w PR, HR, kulturze, marketingu, social mediach, księgowości, obsłudze klienta i wielu innych branżach. W bardzo trudnej sytuacji są również przedsiębiorcy. Najprawdopodobniej nikt przez kryzys nie przejdzie suchą nogą. Tym bardziej to temat, od którego nie można uciekać. Konieczna jest diametralna zmiana polityki rządu i to natychmiast.







