Głosowanie za granicą. Ministerstwo nie przewiduje problemów

wybory

Kontrowersyjna nowelizacja Kodeksu wyborczego, która niedawno weszła w życie, wywołała duże wątpliwości w związku z zapisami dotyczącymi organizacji wyborów za granicą. Posłanka Paulina Matysiak napisała w tej sprawie do Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Odpowiedź, której udzielił resort, nie uspokaja.

Kluczowym punktem, który podniosła Posłanka Matysiak, jest nowy sposób liczenia głosów. Według nowych przepisów komisje wyborcze za granicą mają tylko 24 godziny na przeliczenie wszystkich głosów i sporządzenie protokołu po zakończeniu głosowania. Po tym okresie głosy nie są uwzględniane w wynikach wyborów. Matysiak zauważyła, że dla dużych komisji wyborczych za granicą — w świetle nowych przepisów — przeliczenie kilkudziesięciu tysięcy kart w ciągu jednej doby wydaje się niemożliwe.

Wybory sprawne i uczciwe?

Ministerstwo Spraw Zagranicznych w odpowiedzi na interpelację potwierdziło, że trwają prace związane z dostosowaniem wykorzystywanego przy wyborach narzędzia informatycznego, tj. aplikacji eWybory, do aktualnego stanu prawnego. Przekonują, że każde wybory za granicą przeprowadzone były w sposób sprawny, uczciwy i transparentny, co stanowi gwarancję przeprowadzenia najbliższych wyborów w taki sam sposób.

W ostatnich wyborach do Sejmu RP i do Senatu RP utworzono 320 obwodów głosowania za granicą, a ministerstwo szacuje, że w tegorocznych wyborach liczba ta powinna wzrosnąć do ok. 400. Ministerstwo zamierza podjąć działania, mające na celu w miarę możliwości równomierne rozłożenie liczby wyborców w okręgach konsularnych.

Problemy z liczeniem? Do tej pory nie było…

W odpowiedzi na pytanie o możliwe problemy z liczeniem kart w dużych komisjach, resort wskazał, że nigdy wcześniej nie zdarzyło się, by obwodowe komisje za granicą nie zdążyły ustalić wyników głosowania i przekazać protokołu w ciągu ustalonego terminu. W odniesieniu do potencjalnego ryzyka wydłużenia procedury liczenia głosów ministerstwo stwierdziło, że ryzyko to istniało przy każdych przeprowadzanych za granicą wyborach od 2011 r., kiedy to w życie weszła aktualna ustawa.

Ministerstwo przyznało przy tym, że skutki nieprzekazania protokołu głosowania w ciągu 24 godzin od zakończenia głosowania są surowe. Kodeks wyborczy określa, że w przypadku niedotrzymania 24-godzinnego terminu głosowanie w obwodach utworzonych za granicą, które nie przekazały właściwej okręgowej komisji wyborczej wyników głosowania, uważa się za niebyłe.

Odpowiedź Ministerstwa Spraw Zagranicznych z pewnością dostarcza pewnych informacji na temat planów i strategii dotyczących nadchodzących wyborów za granicą. Jednakże kontrowersyjna nowelizacja Kodeksu wyborczego i potencjalne trudności, z którymi mogą spotkać się komisje wyborcze za granicą, wciąż budzą wątpliwości, w szczególności o to, jak te zmiany wpłyną na wyniki nadchodzących wyborów.

 
Jeśli chcesz otrzymywać więcej takich treści i być na bieżąco z nowościami, zapisz się do mojego newslettera.

Czytaj też