Trzy miesiące bez windy. Interwencja ws. kutnowskiego dworca
Starszy mieszkaniec Kutna zgłosił biuru Pauliny Matysiak, że winda w przejściu podziemnym od strony ul. Siemiradzkiego nie działa od około trzech miesięcy. Posłanka ponownie interweniuje w PKP PLK i pyta, dlaczego naprawa trwa tak długo.
Mieszkaniec zgłosił problem
Do biura poselskiego zadzwonił starszy mieszkaniec Kutna, który ma problemy z poruszaniem się. Jak relacjonował, niesprawna winda zmusza go do codziennego pokonywania schodów, co jest dla niego dużym wysiłkiem.
Pracownik biura jeszcze tego samego dnia sprawdził sytuację na miejscu. Potwierdził, że winda jest nieczynna, a dostęp do niej od strony ulicy został wygrodzony taśmą.
Ważne przejście dla mieszkańców
Przejście podziemne przy dworcu służy nie tylko pasażerom kolei. Łączy dwie części Kutna i każdego dnia korzystają z niego mieszkańcy, którzy chcą przedostać się na drugą stronę torów lub dostać się na perony.
To nie pierwsza interwencja Pauliny Matysiak dotycząca problemów z windami na kutnowskiej stacji. Tym razem szczególne zaniepokojenie budzi jednak długość awarii jednego z urządzeń.
Kiedy winda wróci do użytku?
Posłanka pyta PKP PLK, od kiedy dokładnie trwa awaria, na czym polega usterka, dlaczego dotąd jej nie usunięto i kiedy winda zostanie naprawiona. Chce również wiedzieć, czy problem wymaga poważniejszych prac oraz czy zastosowany typ urządzenia jest odpowiedni do eksploatacji w tym miejscu.
Biuro poselskie czeka teraz na konkretną odpowiedź spółki i termin przywrócenia windy do użytku.






