Wolna wigilia, ale zakaz urlopów i zmienione grafiki. Paulina Matysiak interweniuje w sprawie skarg na sieć handlową

A customer completes a contactless payment at a grocery store checkout, featuring fresh produce in a red basket.

Nagłe zmiany grafików, praca do pierwszej w nocy, zakaz urlopów na opiekę nad dziećmi – to tylko część zarzutów, które pod adresem sieci Biedronka sformułowała posłanka Paulina Matysiak. W dwóch interwencjach skierowanych do Rzecznika Praw Obywatelskich i Głównego Inspektora Pracy parlamentarzystka domaga się wyjaśnień w sprawie praktyk stosowanych wobec pracowników w okresie przedświątecznym.

Grafiki zmienione z dnia na dzień

Problem zaczął się 9 grudnia, gdy kierownictwo sieci podjęło decyzję o wydłużeniu godzin otwarcia sklepów w okresie przedświątecznym. Decyzja ta, jak podkreśla posłanka, dotyczyła niemal 85 tysięcy osób zatrudnionych w ponad 3,8 tysiąca placówek i została wprowadzona bez wcześniejszych zapowiedzi. Co istotne – pracownicy podpisali grafiki już w listopadzie, nie przewidując żadnych zmian.

Z relacji pracowników, które dotarły do posłanki, wynika, że w części sklepów praca trwała nawet do godziny pierwszej w nocy, by następnego dnia rozpocząć się już o piątej rano. Taki tryb pracy dezorganizuje życie rodzinne, utrudnia opiekę nad dziećmi i prowadzi do skrajnego przemęczenia załogi.

Zakaz urlopów na opiekę nad dzieckiem

Szczególnie kontrowersyjna okazała się decyzja o wprowadzeniu w grudniu zakazu udzielania dni wolnych oraz urlopów, w tym urlopu na opiekę nad dzieckiem. Przedstawiciele związków zawodowych informują, że kierownicy sklepów otrzymywali polecenia, by nie wyrażać zgody na korzystanie z tego uprawnienia. Uzasadnieniem miała być konieczność zapewnienia pełnej obsady w „gorącym okresie przedświątecznym”.

Posłanka Matysiak zwraca uwagę, że tego rodzaju praktyki stoją w sprzeczności z art. 188 Kodeksu pracy i mogą stanowić wykroczenie przeciwko prawom pracownika. W ocenie parlamentarzystki to działanie godzące w prawa rodziców.

Wolna Wigilia jako pretekst?

Paradoksalnie, problem nasila wprowadzenie wolnej Wigilii. Rozwiązanie to miało umożliwić pracownikom handlu spędzenie tego dnia z rodziną i ograniczyć presję pracy w jednym z najbardziej obciążających okresów w roku. W praktyce jednak, jak wskazuje posłanka, sieć handlowa próbuje „odrobić” wolną Wigilię poprzez maksymalne wydłużanie godzin pracy w dniach ją poprzedzających.

„Pracownicy odbierają to jako przerzucenie kosztów tej zmiany wyłącznie na nich” – czytamy w interwencji. Matysiak podkreśla, że opisane praktyki wpisują się w szerszy problem nierównowagi między interesem dużych podmiotów handlowych a prawami pracowników.

Cztery kluczowe pytania

W wystąpieniu do Rzecznika Praw Obywatelskich posłanka pyta m.in. o to, czy opisane praktyki mogą naruszać konstytucyjne prawa pracowników, szczególnie prawo do ochrony pracy oraz ochrony życia rodzinnego. Domaga się także informacji, czy RPO planuje podjęcie działań w tej sprawie oraz czy rozważa wystąpienie generalne dotyczące stosowania przepisów o czasie pracy w dużych sieciach handlowych.

Do Głównego Inspektora Pracy trafiły natomiast pytania o planowane kontrole w sklepach Biedronka oraz o skargi dotyczące odmowy udzielania urlopu na opiekę nad dzieckiem. Posłanka chce też wiedzieć, jak PIP ocenia zgodność z przepisami praktyki wydłużania godzin otwarcia przy jednoczesnym zapewnianiu, że nie dochodzi do pracy w godzinach nadliczbowych.

O odpowiedzi poinformujemy.

 
Jeśli chcesz otrzymywać więcej takich treści i być na bieżąco z nowościami, zapisz się do mojego newslettera.

Czytaj też