Ministerstwo przyznaje: reforma nadzoru budowlanego w przygotowaniu

Architects in hard hats examining construction plans at a building site.

Po alarmującej interpelacji posłanki Pauliny Matysiak o krytycznej sytuacji powiatowych inspektoratów nadzoru budowlanego, Ministerstwo Rozwoju i Technologii w końcu przyznało, że problem istnieje. W odpowiedzi podpisanej przez podsekretarza stanu Tomasza Lewandowskiego resort potwierdza prowadzenie prac koncepcyjnych nad reformą całego systemu.

Wstępny etap, ale prace trwają

Ministerstwo oficjalnie potwierdza to, o czym od lat alarmowały samorządy i kontrolerzy: obecny system nadzoru budowlanego wymaga gruntownej przebudowy. Resort wspólnie z Głównym Urzędem Nadzoru Budowlanego analizuje możliwości zwiększenia efektywności i usprawnienia funkcjonowania inspektoratów.

Kluczowym elementem planowanych zmian ma być odciążenie pracowników merytorycznych od zadań administracyjnych. Ministerstwo rozważa zintegrowanie obsługi kadrowej, księgowej i informatycznej, aby inspektorzy mogli skupić się na tym, co najważniejsze — kontrolach i czynnościach nadzorczych.

To odpowiedź na dramatyczną sytuację opisaną przez posłankę Matysiak, gdzie jeden pracownik musi jednocześnie prowadzić kontrole budowlane, obsługiwać sekretariat i zarządzać systemami IT.

Brak konkretów i terminów

Pomimo przyznania się do problemów, ministerstwo nie podaje żadnych konkretnych terminów czy szczegółów planowanych reform. Podsekretarz Lewandowski tłumaczy to „wstępnym etapem” prac, co może oznaczać, że na konkretne zmiany trzeba będzie jeszcze długo czekać.

Szczególnie wymijająco resort odpowiedział na pytanie o interpretacje prawne dotyczące finansowania inspektoratów przez samorządy. Ministerstwo stwierdziło lakonicznie, że „nie jest uprawnione do wydawania interpretacji prawnych” w tej sprawie, pozostawiając samorządy w prawnej niepewności.

Monitoring bez działania

W kwestii finansowania ministerstwo ograniczyło się do informacji o prowadzeniu analiz na podstawie kwartalnych sprawozdań budżetowych składanych przez inspektoraty. Główny Urząd Nadzoru Budowlanego regularnie otrzymuje dane o sytuacji finansowej jednostek, ale nie prowadzi to do konkretnych działań zwiększających dotacje.

Resort deklaruje jedynie „wsparcie wszelkich inicjatyw mających na celu finansowe wsparcie powiatowych inspektoratów”, co brzmi jak pusta deklaracja bez realnego zobowiązania.

Samorządy wciąż w prawnej szarej strefie

Najbardziej problematyczna pozostaje kwestia współfinansowania inspektoratów przez powiaty i gminy. Podczas gdy niektóre regionalne izby obrachunkowe kategorycznie zakazują takiej praktyki, inne ją tolerują. Ministerstwo nie podjęło próby ujednolicenia tej sytuacji, zostawiając samorządy w prawnej niepewności.

Taka postawa resortu oznacza, że powiaty będą nadal zmuszone do balansowania między ryzykiem prawnym a koniecznością zapewnienia funkcjonowania inspektoratów na swoim terenie.

Reforma bez harmonogramu

Odpowiedź ministerstwa, choć potwierdza istnienie problemu i prowadzenie prac nad reformą, pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi. Brak konkretnych terminów, szczegółów planowanych zmian czy zobowiązań finansowych wskazuje, że reforma może być jeszcze odległą perspektywą. Tymczasem powiatowe inspektoraty nadal borykają się z chronicznym niedofinansowaniem, brakiem kadry i przeciążeniem pracą administracyjną.

 
Jeśli chcesz otrzymywać więcej takich treści i być na bieżąco z nowościami, zapisz się do mojego newslettera.

Czytaj też