PKP IC płaci wysokie kary

poczekajkiedysprzyjedzie

Pod koniec października do Ministerstwa Infrastruktury trafiła interpelacja posłanki Pauliny Matysiak, w której pytała o ewentualne kary umowne naliczane PKP Intercity w związku z obsługą transportu kolejowego.

Resort poinformował, że kary z tytułu niedotrzymania jakości usług wynosiły w kolejnych latach odpowiednio:
w 2016 r. — 13,7 mln zł;
w 2017 r. — 3,2 mln zł;
w 2018 r. — 3,8 mln zł;
w 2019 r. — 5,7 mln zł;
w 2020 r. — 2,2 mln zł;
w 2021 r. (do sierpnia) — 16,0 mln zł.

Posłanka pytała również o to, za jakie rzeczy naliczane są kary. W odpowiedzi Ministerstwo przesłało szczegółowy taryfikator, w którym wymienione są wysokości kar dotyczące konkretnych wskaźników. Podstawą do naliczeń jest sprawozdanie przewoźnika lub kontrola. Kary są naliczane miesięcznie, za każdy pociąg lub niezachowanie danego wskaźnika. Karom podlegają m.in.:

  • punktualność wyjazdu i przyjazdu pociągów;
  • odwołanie pociągu i brak komunikacji zastępczej;
  • przepełnienie;
  • zestawienie niezgodne z umownym;
  • nieterminowe przekazywanie dokumentów;
  • brak miejsc wyznaczonych dla niepełnosprawnych;
  • nieogłoszenie lub nieterminowe ogłoszenie zmian rozkładu;
  • niedotrzymanie norm bezpieczeństwa;
  • niedotrzymanie wymogów komfortu pasażera;
  • brak asysty dla osób z niepełnosprawnościami;
  • funkcjonalność i niezawodność systemu sprzedaży biletów.

Szczegółowa lista wskaźników i kwot kar dostępna jest w pliku odpowiedzi z Ministerstwa na stronie Sejmu.

 
Jeśli chcesz otrzymywać więcej takich treści i być na bieżąco z nowościami, zapisz się do mojego newslettera.

Czytaj też