Wagony z KPO jeździły w pociągach komercyjnych. Dwa ministerstwa potwierdzają
Kontrolerzy Ministerstwa Infrastruktury skończyli pracę w PKP Intercity 15 czerwca 2026 roku. Ustalili, że wagony zmodernizowane za pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy jeździły także w pociągach komercyjnych. Niespełna dwa tygodnie później, 28 i 29 czerwca, w składzie „Adriatic Expressu” jadącego w stronę Rijeki i Splitu znalazły się trzy wagony typu Z1B z tej samej puli.
Z umowy publicznej do wakacyjnych składów
Wagony kupione lub zmodernizowane z KPO miały obsługiwać połączenia dotowane w ramach umowy o świadczenie usług publicznych. We wrześniowej interpelacji posłanka Paulina Matysiak opisała kilka przypadków z wakacji, kiedy trafiały gdzie indziej. Poza „Adriatic Expressem” chodziło o połączenie przez Hrebenne do Rawy Ruskiej, o wagony przedziałowe serii 111A i 141A w pociągach EIC nad morze oraz o wagony COMBO, przystosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami i rodzin z dziećmi. Na części wagonów brakowało też unijnych oznaczeń.
Posłanka zapytała Ministerstwo Infrastruktury i Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej, czy ktoś to sprawdził i co grozi przewoźnikowi. Odpowiedzi przyszły od obu resortów.
Kontrola się skończyła, wyników jeszcze nie ma
Ministerstwo Infrastruktury potwierdza, że wagony z KPO jeździły w pociągach komercyjnych. Ustalił to jego Departament Kontroli, który od 22 kwietnia do 15 czerwca prowadził w spółce kontrolę planową. Kontrolerzy przyjrzeli się szczegółowo okresowi od października 2025 do marca 2026 roku. Kontrola nie zakończyła się jednak jeszcze wystąpieniem pokontrolnym, więc ministerstwo nie podaje jej wyników.
Do podobnych wniosków doszło samo PKP Intercity. Spółka przeprowadziła od 10 do 20 lipca kontrolę doraźną i też znalazła wagony z KPO poza przewozami publicznymi. 23 lipca ministerstwo przypomniało przewoźnikowi na piśmie, że umowa o dofinansowanie zabrania używania takiego taboru na trasach komercyjnych, i zobowiązało go do wyeliminowania tej praktyki.
Ministerstwo Funduszy, które koordynuje KPO, dodaje, że na bieżąco zwracało się do resortu infrastruktury o kontrole i działania naprawcze. Domagało się też stałego monitoringu spółki i potwierdzenia, że działania naprawcze wdrożono i są przestrzegane.
Naklejki uzupełnione, kar brak
Brakujące oznaczenia sprawdziło Centrum Unijnych Projektów Transportowych. Nie znalazło dowodów, że ktoś usunął je celowo. Naklejki uzupełniono, gdy wagon wrócił do Polski, a CUPT nie widzi podstaw do korekty finansowej w tej sprawie.
Za samo używanie wagonów w pociągach komercyjnych PKP Intercity też na razie nie zapłaciło. Według Ministerstwa Funduszy nie nałożono dotąd ani kar, ani korekt finansowych, a wszystko zależy od wyników kontroli. Umowa z przewoźnikiem pozwala zażądać zwrotu dofinansowania, jeśli zostało wykorzystane niezgodnie z przeznaczeniem. Przy istotnym naruszeniu można ją nawet rozwiązać.
Sprawą mogą się zająć instytucje unijne, w tym Komisja Europejska, OLAF, Europejski Trybunał Obrachunkowy i Prokuratura Europejska. Ministerstwo Infrastruktury nie ma jednak informacji, żeby którakolwiek z nich prowadziła kontrolę. Resort funduszy zapewnia, że wypłaty z KPO dla Polski nie są zagrożone.
Raport co miesiąc
PKP Intercity ma teraz na bieżąco sprawdzać, do jakich składów trafiają wagony z KPO. Co miesiąc musi też wysyłać do CUPT raport z trasami tych pojazdów i oświadczenie, że jeżdżą zgodnie z warunkami dofinansowania. Kolejną kontrolę CUPT zaplanowało na pierwszy kwartał 2027 roku.
Paulina Matysiak nie uważa sprawy za zamkniętą. Czeka na pełne wyniki kontroli i na odpowiedź, kto odpowiada za nieprawidłowości. Przypomina, że wagony kupowane i modernizowane z KPO „mają służyć celom, na które przyznano dofinansowanie”.
Naklejki na wagonie z „Adriatic Expressu” już wróciły na swoje miejsce. Wystąpienia pokontrolnego po kontroli zakończonej w czerwcu wciąż nie ma.







