Cztery pary pociągów i ani jednego postoju. Żychlin ogląda Regio Expressy z peronu
Przez stację w Żychlinie przejeżdżają cztery pary pociągów Regio Express i żaden się na niej nie zatrzymuje. Te same składy Kolei Mazowieckich, jadące między Warszawą a Płockiem, stają za to w Łącku i w Strzelcach Kujawskich, czyli w miejscowościach znacznie mniejszych od niemal 8-tysięcznego miasta.
Sprawą zajęła się posłanka Paulina Matysiak. Interwencje skierowała do marszałka województwa mazowieckiego Adama Struzika i prezesa Kolei Mazowieckich Roberta Stępnia. Osobne pismo wysłała do marszałek województwa łódzkiego Joanny Skrzydlewskiej.
Stacja, którą widać tylko z okna
Strzelce Kujawskie też należą do województwa łódzkiego. Granicą województw trudno więc wszystko wytłumaczyć: pociąg mazowieckiego przewoźnika potrafi zatrzymać się po łódzkiej stronie, tylko akurat nie w Żychlinie.
Na posiedzeniu sejmowej Komisji Infrastruktury 21 października posłanka mówiła, że bezpośrednia podróż z Żychlina do Warszawy trwa około godziny, a z przesiadką robi się z tego półtorej. Kto dojeżdża do pracy albo na uczelnię codziennie, traci pół godziny w każdą stronę. Matysiak zwracała też uwagę, że koleje regionalne mają kłopot z obsługą miejscowości położonych na styku województw, a Żychlin leży dokładnie na takim styku.
Intercity zostaje. Na razie
Jedyne bezpośrednie połączenia Żychlina ze stolicą zapewniają dziś pociągi PKP Intercity. O ich utrzymanie posłanka zabiegała już wcześniej. W odpowiedzi na jej zapytanie poselskie nr 2918 Ministerstwo Infrastruktury zapewniło, że postoje IC w Żychlinie zostaną zachowane do czasu rozwoju połączeń regioekspresowych Kolei Mazowieckich. Resort poprosił przy okazji władze Mazowsza, żeby rozważyły wprowadzenie postojów pociągów przyspieszonych w Żychlinie.
Intercity ma się zatrzymywać w Żychlinie, dopóki nie rozwiną się Regio Expressy. Regio Expressy już jeżdżą, tyle że przez Żychlin przelatują bez hamowania. Co będzie, kiedy Koleje Mazowieckie rozbudują ofertę, a miasta nadal w niej zabraknie?
Pytania do Warszawy i do Łodzi
„Chcę wiedzieć, dlaczego Żychlin jest pomijany, skoro pociągi i tak przez niego przejeżdżają. Pytam również, co zrobiono po wystąpieniu ministerstwa i jakie warunki trzeba spełnić, żeby mieszkańcy mogli korzystać z tych połączeń”, mówi Paulina Matysiak.
Od władz Mazowsza i przewoźnika oczekuje wyjaśnień, dlaczego Żychlina nie ma w rozkładzie postojów i czy ktokolwiek sprawdzał, ilu pasażerów mogłoby tam wsiadać. Chce też poznać termin, w którym postoje mogłyby się pojawić. Koleje Mazowieckie pyta wprost, czy w ogóle odpowiedziały ministerstwu, a jeśli tak, to co w tej odpowiedzi napisały.
Pismo do marszałek Skrzydlewskiej dotyczy drugiej strony granicy. Posłanka chce wiedzieć, czy łódzki samorząd widzi potrzebę takich postojów i czy dotąd cokolwiek w tej sprawie zrobił. Pyta także, czy województwo zamierza rozpocząć rozmowy z Mazowszem i Kolejami Mazowieckimi. O współpracę z Łodzią dopytuje zresztą także przewoźnika.
O odpowiedziach poinformujemy.







