Biała Podlaska bez linii 631. Co w zamian?
Z Białej Podlaskiej do Warszawy pociąg jedzie bez większych kłopotów. Gorzej, gdy ktoś chce dostać się do Lublina, czyli do stolicy własnego województwa. Albo do Białegostoku. Na osi północ-południe miasto ma dziś pod górkę, a linia, która miała to zmienić, zniknęła z planów. Posłanka Paulina Matysiak skierowała w tej sprawie interpelację do Ministra Infrastruktury.
Do Warszawy blisko, do Lublina daleko
Pociągi do Lublina kursują, tyle że podróż trwa długo. Winny jest m.in. obecny układ torów. W stronę Białegostoku jest jeszcze trudniej: brakuje dogodnego, bezpośredniego korytarza kolejowego, którym dałoby się tam po prostu pojechać.
Linia, której nie będzie
W koncepcjach kolejowych związanych z CPK pojawiła się linia nr 631 z Milanowa przez Białą Podlaską do Fronołowa. Miała wpiąć miasto w ciąg północ-południe i wyraźnie skrócić drogę do Lublina i Białegostoku.
Podczas prac nad Zintegrowaną Siecią Kolejową od tego wariantu odstąpiono. Uzasadnienie na stronie ZSK jest krótkie: analizy sieciowe i konsultacje branżowe nie potwierdziły zasadności budowy. Dostępność Polski Wschodniej ma teraz poprawić nowa koncepcja Magistrali Wschodniej.
Magistrala, tylko którędy?
Kłopot w tym, że z dotychczasowych informacji nie wynika, co nowy pomysł daje samej Białej Podlaskiej. Czy dalekobieżne pociągi z Białegostoku do Lublina będą zatrzymywać się w mieście? A może do magistrali trzeba będzie dojechać istniejącymi liniami, pociągiem dowozowym albo przez węzeł w Siedlcach? Publicznie nikt tego dotąd nie wyjaśnił.
Dla pasażera to zasadnicza różnica. Bezpośredni pociąg i przesiadka w Siedlcach to na mapie ten sam korytarz, a w praktyce dwie zupełnie inne podróże.
Posłanka chce zobaczyć liczby
Skoro linię 631 skreślono, resort powinien pokazać, na jakiej podstawie, i wyjaśnić, co Biała Podlaska dostaje w zamian.
Posłanka Matysiak zapytała więc o konkretne wyniki analiz ruchowych, ekonomicznych i sieciowych, które przesądziły o decyzji, oraz o docelowe czasy przejazdu do Lublina i Białegostoku. Chce też wiedzieć, czy w docelowym rozkładzie znajdą się regularne, bezpośrednie pociągi w obu kierunkach. Pyta wreszcie wprost, czy ministerstwo dopuszcza powrót do linii 631 albo rozwiązania o podobnym efekcie. A jeśli nie, to co ma je zastąpić.
Na interpelację minister musi odpowiedzieć na piśmie. Jest więc okazja, żeby ogólnik o „niepotwierdzonej zasadności” zastąpiły wreszcie konkrety.
Na razie bez przystanku
Odpowiedzi ministerstwa jeszcze nie ma. Opiszemy ją, kiedy nadejdzie. Do tego czasu wiadomo tyle, że linia, która miała skrócić drogę do Lublina, została w starych koncepcjach. O tej, która ma ją zastąpić, nie wiadomo nawet, czy zatrzyma się w Białej Podlaskiej.







