Klimatyzacja sprawna, tylko upał za duży — ministerstwo odpowiada posłance

A stunning view of the golden sun shining through clouds at sunset, casting a warm glow.

Sto dziewięćdziesiąt dziewięć wagonów wyłączonych z ruchu. Dwa pociągi odwołane. Dwadzieścia trzy opóźnienia spowodowane interwencjami służb technicznych. I prawie 3700 wniosków o rekompensatę od pasażerów. Taki bilans czerwcowej fali upałów w PKP Intercity przynosi odpowiedź Ministerstwa Infrastruktury na interpelację posłanki Pauliny Matysiak.

Sprawna. Do trzydziestu pięciu stopni.

Ministerstwo podaje liczby, ale od razu stawia zastrzeżenie techniczne. Klimatyzacja kolejowa zapewnia pełną wydajność przy maksymalnej temperaturze zewnętrznej 35 stopni Celsjusza. Powyżej tej granicy może już nie osiągać docelowej temperatury wewnątrz wagonu, utrzymywać jedynie określoną różnicę między środkiem a zewnętrzem albo przejść w tryb pracy ograniczonej. Podczas czerwcowych upałów termometry zewnętrzne dochodziły do 40 stopni. Pasażer mógł siedzieć w nagrzanym wagonie, a klimatyzacja technicznie nie znajdowała się w stanie awarii.

Problemy piętrzyły się jednak niezależnie od projektowych limitów. Przetwornice statyczne, które zasilają układy chłodzące, przegrzewały się i wyłączały w wyniku zadziałania zabezpieczeń. W niektórych wagonach doszło do trwałych uszkodzeń. Susza i unoszący się kurz błyskawicznie zatykały skraplacze, obniżając wydajność chłodzenia. Czyszczenie możliwe jest wyłącznie na stacjach zwrotnych z odpowiednią infrastrukturą techniczną. Pociąg, który wyjeżdżał na trasę z zabrudzonym skraplaczem, nie miał jak wyczyścić go w połowie drogi.

Procedura P804 i trzy tysiące reklamacji

Ministerstwo zapewnia, że w PKP Intercity obowiązuje procedura regulująca przekazywanie pasażerom napojów i posiłków awaryjnych. Obejmuje ona dostarczanie wody do pociągów bez wagonu gastronomicznego, zestawionych z wagonów bez klimatyzacji, gdy prognozowana temperatura przekracza 25 stopni. W związku z czerwcową falą gorąca spółka miała zabezpieczyć wodę butelkowaną dla wszystkich uruchamianych składów.

Do biura poselskiego Pauliny Matysiak trafiały tymczasem relacje pasażerów, którzy wodę kupowali za własne pieniądze, bo nikt im jej nie zaproponował. Ministerstwo odnotowuje, że kierownicy pociągu mogli zgłaszać zwiększone zapotrzebowanie, a wówczas uzupełniano zapasy. Jak to wyglądało na konkretnych trasach w konkretnych godzinach — tego odpowiedź nie wyjaśnia.

Jeśli chodzi o skalę niezadowolenia: do 13 lipca wpłynęło 3690 zgłoszeń zakwalifikowanych jako wnioski o rekompensatę komfortu, dotyczące przejazdów z 26-29 czerwca. Szczegółowego podziału według przyczyn na razie nie ma. Ministerstwo tłumaczy, że kategoryzacja odbywa się dopiero w toku rozpatrywania sprawy i dane tego rodzaju będą dostępne mniej więcej po 30 dniach od złożenia każdej reklamacji. Termin mija w połowie sierpnia.

Wytyczne wyszły 29 czerwca

Posłanka pytała m.in. o wytyczne dla drużyn konduktorskich na czas upałów. Ministerstwo informuje, że 19 czerwca 2026 roku do pracowników poszło pismo zobowiązujące do monitorowania temperatury, otwierania okien przy awarii klimatyzacji i informowania pasażerów. Dziesięć dni później, 29 czerwca, wytyczne uzupełniono: konduktorzy mieli odtąd obejść cały skład zaraz po objęciu pociągu, sprawdzić temperaturę, zareagować, a jeśli nie da się usunąć nieprawidłowości — zapewnić pasażerom miejsca zastępcze, w miarę dostępności wolnych miejsc.

Dwudziesty dziewiąty czerwca to ostatni dzień czterodniowej fali upałów. Zaktualizowane procedury były gotowe, gdy najgorsze minęło.

Przeglądy były. Awarie też.

Wszystkie wagony PKP Intercity wyposażone w klimatyzację przeszły przed sezonem letnim obowiązkowe przeglądy techniczne. Prace zakończono 31 maja 2026 roku. Mimo to w ciągu czterech dni czerwcowych upałów z ruchu wyłączono 199 wagonów.

Ministerstwo nie widzi tu sprzeczności: ekstremalna temperatura zewnętrzna to czynnik, którego przegląd techniczny nie symuluje. Przetwornice przeciążone gorącem, skraplacze zatykane suszą to problemy eksploatacyjne, nie defekty wychwytywalte na przeglądzie. Układ był sprawny 31 maja. Warunki, w jakich pracował od 26 czerwca, leżały poza projektowymi parametrami.

Systematyczny monitoring?

Podsekretarz Stanu Piotr Malepszak zapewnia w odpowiedzi, że Ministerstwo Infrastruktury systematycznie monitoruje jakość usług PKP Intercity i w przypadkach przewidzianych umową PSC nakłada kary umowne. Jakie kary zostały nałożone za czerwiec i czy w ogóle zostaną nałożone — tego odpowiedź nie precyzuje.

 
Jeśli chcesz otrzymywać więcej takich treści i być na bieżąco z nowościami, zapisz się do mojego newslettera.

Czytaj też