Kto płaci TVP za transmisje państwowe? Matysiak pyta osiemnaście ministerstw

Hand holding remote control pointing at a blurred TV screen in a cozy indoor setting.

Prawie milion złotych za telewizyjną relację z jednego święta. Ministerstwo Obrony Narodowej zapłaciło TVP w likwidacji blisko 900 tys. zł za produkcję i transmisję obchodów Święta Wojska Polskiego 15 sierpnia 2025 r. Kiedy ta informacja wyszła na jaw, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji oficjalnie stwierdziła: coś tu się nie zgadza.

Media publiczne, ale nie za darmo

KRRiT opublikowała swoje stanowisko 22 kwietnia br. Sedno jest proste: transmisje wydarzeń państwowych powinny należeć do ustawowej misji mediów publicznych — nie do odpłatnych zleceń opłacanych z budżetów poszczególnych resortów. Jeśli TVP ma nadawać obchody Święta Wojska Polskiego, robi to jako stacja pełniąca misję, a nie jako firma, która wystawia fakturę.

Problem w tym, że wystawiała.

Osiemnaście adresatów, jedno pytanie

Posłanka Paulina Matysiak postanowiła sprawdzić, czy MON to wyjątek, czy reguła. Skierowała interpelację jednocześnie do wszystkich osiemnastu ministerstw — od Aktywów Państwowych przez Cyfryzację, Edukację, Energię, Finanse i Gospodarkę, Fundusze i Politykę Regionalną, Infrastrukturę, Klimat i Środowisko, Kulturę i Dziedzictwo Narodowe, Naukę i Szkolnictwo Wyższe, Obronę Narodową, Rodzinę, Pracę i Politykę Społeczną, Rolnictwo i Rozwój Wsi, Sport i Turystykę, Sprawy Wewnętrzne i Administrację, Sprawy Zagraniczne, Sprawiedliwość — po Zdrowie.

Każde z nich będzie musiało odpowiedzieć: ile umów z TVP w likwidacji zawarło w latach 2024–2025? Na jakie wydarzenia? Z jakiego budżetu? I czy planuje kolejne w 2026 roku?

Za co i z jakiej kasy?

Matysiak pyta też o podstawę prawną takich umów — bo jeśli telewizja publiczna ma realizować misję nałożoną ustawą, to płacenie jej za transmisję uroczystości państwowych wymaga uzasadnienia. Chce też wiedzieć, czy resorty w ogóle analizowały ten problem — czy zadały sobie pytanie, czy taka płatność jest właściwa i konieczna.

To ważne pytanie. Środki publiczne po raz drugi trafiają w to samo miejsce: najpierw jako subwencja dla nadawcy publicznego, potem jako zlecenie od ministerstwa. Kto i za co tak naprawdę płaci?

Odpowiedzi mają przyjść z osiemnastu gabinetów

Na razie interpelacja jest na etapie oczekiwania na odpowiedzi. Zestawienie, które powinno z tego powstać, może po raz pierwszy pokazać skalę zjawiska: ile łącznie publicznych pieniędzy trafiło do TVP w likwidacji z budżetów rządowych poza regularnymi mechanizmami finansowania mediów publicznych.

 
Jeśli chcesz otrzymywać więcej takich treści i być na bieżąco z nowościami, zapisz się do mojego newslettera.

Czytaj też