Posłanka Paulina Matysiak apeluje do gmin powiatu kutnowskiego o podwyżki dla członków Ochotniczej Straży Pożarnej. Kilka dni temu poparła również podobny apel dla powiatu sieradzkiego.

Parlamentarzystka wystosowała pisma do gmin powiatu kutnowskiego, w których prosi o podwyżkę i ujednolicenie ekwiwalentów pieniężnych dla członków Ochotniczej Straży Pożarnej. Członkom OSP przysługuje ustalana uchwałą rady gminy stawka za każdą godzinę udziału w akcjach i szkoleniach. Jak się okazuje, jest ona jednak różna w zależności od samorządu.

W każdej gminie inaczej  

Maksymalna stawka, jaką mogą przyznać strażakom gminy, wynosi 1/175 przeciętnego wynagrodzenia brutto, czyli około 32 zł — taką kwotę deklaruje np. w swojej uchwale Żychlin. Inne gminy wyceniają udział strażaków w akcjach na poziomie mniej więcej 20 zł za godzinę (np. Kutno, Krośniewice czy Krzyżanów), z kolei większe wahania występują w przypadku uczestnictwa w szkoleniach — 5 zł w Strzelcach, 10 zł w Łaniętach, 12 zł w Kutnie czy 20 zł w Krośniewicach.

— Nie widzę powodu, dla którego granica administracyjna ma być przyczyną różnic. Bezpieczeństwo regionu i godna płaca za pracę są dla mnie ważnymi sprawami. Uważam, że zwiększenie kwot może wpłynąć również na zainteresowanie działaniem w straży, na czym skorzystamy wszyscy — komentuje parlamentarzystka.

Działanie w Ochotniczej Straży Pożarnej najczęściej jest dla jej członków dodatkowym zajęciem, opartym na tradycji lub pasji. Strażacy narażają własne życie i zdrowie, aby nieść pomoc lokalnej społeczności. Wyjeżdżają oni do najróżniejszych zdarzeń, np. pożarów, wypadków i klęsk żywiołowych.

Skip to content