Reforma transportu zbiorowego. Opozycja mówi o „chaosie”, koalicja o „końcu wykluczenia” [PAP]
Z kolei poseł Paulina Matysiak, która zgłosiła kilka poprawek do projektu oceniła, że jest to legislacyjna porażka. „Jakbym miała w jednym zdaniu podsumować tę ustawę, to bym powiedziała, że to nie jest dobra ustawa. (…) Została napisana niechlujnie” – przekonywała parlamentarzystka. Matysiak skrytykowała też odrzucenie wniosku o wysłuchanie publiczne projektu ustawy oraz skrócenie dopuszczalnego czasu umów z operatorami z 10 do 5 lat. „Pięcioletnie umowy oznaczają po prostu droższy koszt prowadzenia tych przewozów. Tych połączeń po prostu będzie prawdopodobnie mniej” – alarmowała posłanka.
