Parowozownia Gniezno pójdzie pod młotek. Ministerstwo podało termin

Close-up of a vintage locomotive engine and headlight in Sonneberg, Germany.

Zabytkowa Parowozownia Gniezno ma trafić na sprzedaż w drugiej połowie 2027 roku. Taką odpowiedź otrzymała posłanka Paulina Matysiak na swoją interpelację do Ministerstwa Infrastruktury. W piśmie pojawia się konkretny harmonogram — i sporo pytań bez odpowiedzi.

Termin już jest, decyzji jeszcze nie

Posłanka pytała na jakim etapie jest procedura sprzedaży i czy rozważa się wstrzymanie jej do czasu oceny wariantu publicznego. Odpowiedź podpisana przez wiceministra Piotra Malepszaka precyzuje harmonogram, ale nie rozstrzyga sprawy.

PKP S.A. przystąpiła do prac przygotowawczych obejmujących obrót nieruchomościami od Parowozowni Gniezno aż po teren tzw. Trzech Mostów. Najpierw mają zostać przeprowadzone podziały geodezyjne, zgodne z Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego i uzgodnione z PKP Polskie Linie Kolejowe — trzeba wydzielić niewielkie obszary w części północnej, tam gdzie biegnie czynna infrastruktura torowa. Dopiero potem spółka przygotuje nieruchomości do zbycia, po uzyskaniu zgód własnych organów oraz Ministra Infrastruktury.

Termin możliwego zbycia to drugie półrocze 2027 roku. Sam tryb sprzedaży — przetarg, sprzedaż bezprzetargowa dla samorządu, czy nieodpłatne przekazanie — pozostaje otwarty. PKP S.A. deklaruje wprost, że decyzji jeszcze nie podjęła.

Samorząd może dostać za darmo. Teoretycznie

Ustawa o komercjalizacji i restrukturyzacji PKP daje kilka ścieżek. Podstawowa to przetarg albo odpłatne udostępnienie. Ale jest furtka — jeśli nabywcą byłaby jednostka samorządu terytorialnego albo Skarb Państwa, a nieruchomość ma służyć celom publicznym zapisanym w planie zagospodarowania, sprzedaż może odbyć się bez przetargu. Mienie można też przekazać samorządowi nieodpłatnie, o ile chodzi o inwestycje transportowe. Gdyby żadna z tych ścieżek się nie sprawdziła, a ekonomia nie uzasadniała dalszego utrzymywania obiektu przez PKP, nieruchomość może trafić bezpłatnie do Skarbu Państwa, samorządu lub jednostki państwowej.

Droga do publicznego przejęcia parowozowni więc istnieje, ale na papierze. W czerwcu 2026 roku PKP S.A. wysłała pisma do Miasta Gniezno, Starostwa Powiatowego w Gnieźnie oraz Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego, informując o planowanym zbyciu i możliwości nabycia terenu. Czy któryś z tych adresatów odpowiedział — tego z pisma ministerstwa się nie dowiemy.

Dachy czekają na naprawę, nie na kupca

Na pytanie o stan techniczny obiektu ministerstwo odpowiada bez ogródek: budynki wymagają prac zabezpieczających przed dalszą degradacją, zgodnie z zaleceniami konserwatorskimi wydanymi wobec PKP S.A. Wymieniona jest konkretnie naprawa części pokrycia dachowego. Zalecenia są — pytanie, kiedy zostaną wykonane, pozostaje bez odpowiedzi.

PKP S.A. zapewnia, że w ofercie sprzedaży i w regulaminie przyszłego przetargu zamierza podkreślać zabytkowy charakter obiektów oraz obowiązującą ochronę konserwatorską. Spółka argumentuje też, że dopiero zbycie terenu pozwoli przeprowadzić remonty i wprowadzić nowe funkcje zgodne z planem zagospodarowania — z poszanowaniem zabytkowego charakteru Parowozowni. Zabezpieczyć dachy przed sprzedażą? To akurat nie jest ten scenariusz.

Wodór, muzeum i wątpliwości PKP co do budżetu

Strategia „Od Pary do Wodoru”, przygotowana przez Stowarzyszenie Parowozownia Gniezno, Wielkopolską Izbę Gospodarczą, Polską Grupę Wodorową i Stowarzyszenie HALO!, zakłada cztery filary: Interaktywne Narodowe Muzeum Kolejnictwa, „Stację Kultura” działającą w modelu przyjaznym opiekunom, Centrum Transferu Technologii Wodorowych tworzone z Politechniką Poznańską w ramach Wielkopolskiej Doliny Wodorowej, oraz centrum konferencyjno-eventowe w postindustrialnym klimacie.

PKP S.A. — jako użytkownik wieczysty gruntów i właściciel budynków — patrzy na to chłodniej. Spółka wskazuje, że strategia nie doczekała się pogłębionej analizy ekonomicznej, zwłaszcza w kwestii źródeł finansowania, a przecież gospodarowanie majątkiem PKP podlega sztywnym zasadom ustawowym.

A jednocześnie, jak zaznacza ministerstwo, projekt jest już na zaawansowanym etapie. Inwestycję przygotowaną przez Starostwo Powiatowe w Gnieźnie razem z organizacjami społecznymi wsparł deklaracją Minister Klimatu i Środowiska. Jedno ministerstwo chwali koncepcję, spółka Skarbu Państwa liczy koszty, a budynek czeka na remont dachu.

Co dalej

Odpowiedź Ministerstwa Infrastruktury to dopiero połowa historii — interpelacja trafiła również do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które na razie nie odpowiedziało. Do tego czasu wiadomo tyle: termin sprzedaży jest, tryb nie jest, a dachy parowozowni nie doczekały się jeszcze niczego poza zaleceniem.

 
Jeśli chcesz otrzymywać więcej takich treści i być na bieżąco z nowościami, zapisz się do mojego newslettera.

Czytaj też