Podczas sejmowej Komisji Polityki Senioralnej omawialiśmy sytuację w domach pomocy społecznej. Koronawirus w Polsce już jest ponad pół roku, a przez brak wniosków z pierwszej fali pandemii sytuacja w DPS-ach jest niezwykle poważna. Tylko w październiku koronawirusa wykryto u pensjonariuszy w kolejnych kilkunastu placówkach. Osoby starsze są szczególnie narażone na zarażenie koronawirusem. Prawie co dziesiąta osoba, która umiera zakażona wirusem, to mieszkaniec bądź mieszkanka publicznego DPS!

Otrzymane podczas komisji informacje miały przede wszystkim charakter statystyczny. Niestety nie są one wystarczającą reakcją na sytuację. Pandemia COVID-19 uwypukliła szereg negatywnych konsekwencji prowadzenia masowej, instytucjonalnej opieki. Konieczne są zmiany instytucjonalne. Brak jest precyzyjnych przepisów pozwalających skutecznie reagować w sytuacjach rażących zaniedbań lub też świadczenia opieki z naruszeniem przepisów i praw osób przebywających w DPS-ach.

Niestety nawet pierwsza fala pandemii nie sprawiła, że rządzący na poważnie zajęli się tym problemem. Błędem jest to, że Polska nigdy nie przeprowadziła procesu deinstytucjonalizacji – polegającego na przejściu od instytucjonalnych rozwiązań w zakresie zamieszkania do szerokiego wachlarza usług świadczonych w społeczności lokalnej. W takich sprawach konieczne są działania wyprzedzające i tego oczekuję.

Bardzo żałuję, że przewodnicząca komisji kolejny raz negatywnie zareagowała na pomysł powołania specjalnej podkomisji ds. sytuacji w domach pomocy społecznej w czasie pandemii koronawiursa. Z pewnością dalej będę się tej sprawie przyglądać.

Skip to content