Jakiś czas temu skierowałam do szpitali w Kutnie i Głownie pisma z pytaniami o braki kadrowe i problemy z jakimi stykają się pracownicy. Otrzymałam ostatnio odpowiedź ze Szpitala Samorządowego w Kutnie, z której wynika, że o ile z problemami kadrowymi nie ma tą chwilę problemu, o tyle największym problemem są środki ochrony indywidualnej. Szpital zamawia z Agencji Rezerw Materiałowych potrzebny sprzęt, ale dostaje wielokrotnie mniej niż jest potrzebne. Np. Przy zamówieniu 18 000 masek FFP3 otrzymał 100 szt., a kombinezony ochronne – zamówienie opiewało na 13 000, a otrzymano 300 szt. Wystarcza to na zabezpieczenie potrzeb jednego dnia pracy. Brakuje również sprzętu do tlenoterapii – mimo próśb o dostarczenie, ARM nie wysłał potrzebnego sprzętu.

Jak widać sprawy z niewystarczającymi dostawami sprzętu do ochrony pracowników odpowiedzialnych za opiekę nad osobami chorymi na COVID-19 wciąż są problemem. Prawdopodobnie kutnowski szpital nie jest jedyny, który boryka się z tego typu problemami. Sprawę będę monitorować i o dalszych etapach na pewno poinformuję.

Skip to content