Jakiś czas temu informowałam o zapytaniu do Ministerstwa Infrastruktury w sprawie wprowadzenia w Polsce w biletu klimatycznego. Polska pozostaje krajem, który nie tylko unika przeprowadzenia transformacji energetycznej, ale nie chce również prowadzić skutecznej i odważnej polityki transportowej. Nasze miasta są przepełnione samochodami, drożeją miejsca parkingowe i zmniejsza się ogólnodostępna miejska przestrzeń. Wszyscy walczymy ze skutkami zwiększającej się emisji dwutlenku węgla do atmosfery, a tym samym z globalnym ociepleniem.

Rząd Austrii dostrzegł ten problem i od 2021 r. wdraża w życie tzw. bilet klimatyczny. Będzie to oferta biletu całorocznego, którego koszt dzienny będzie się wahał od 1 do 3 euro dziennie w zależności od tego jaki będzie zasięg jego obowiązywania.

Niestety, mam dla Państwa złą wiadomość. W otrzymanej od wiceministra Andrzeja Bittela odpowiedzi czytamy, że bilet klimatyczny nie zostanie wdrożony w Polsce, ponieważ “należałoby doprowadzić do porozumienia niemal 3 000 jednostek samorządu i rządu oraz kilkuset lub kilku tysięcy prywatnych przewoźników drogowych”. Jak łatwo dostrzec koleje samorządowe oraz organizatorzy transportu wojewódzkiego pozostają ograniczeni ramami prawnymi, a przyjęta niedawno nowelizacja ustawy pozwala im wjeżdżać najdalej do 30 km na teren innego województwa nawet jeśli chcieliby pojechać dalej.

Brakuje ustawowego modelu finansowania i funkcjonowania dla tych jednostek samorządu terytorialnego, które chciałyby tworzyć ofertę transportową jako związek gmin, powiatów czy województw. Brakuje również woli politycznej do współpracy z samorządami. Co więcej, według Ministerstwa obecny stan jest stanem zadowalającym, a jako działania promujące kolej wymienia się m.in. bezpłatne przejazdy z okazji Dnia Dziecka czy przewóz rowerów za 1 zł w okresie Tygodnia Zrównoważonego Transportu.

Każda idea promowania transportu publicznego jest słuszna, ale zdecydowanie brakuje długofalowej oferty zachęcającej do tego by pozostawić samochodu w domu, a do pracy wybrać się pociągiem. Bo to właśnie o te codzienne wybory decydują o losie naszej planety. Będę działać nadal i interweniować by choć minimalnie polepszyć obecną sytuację.

Z pełną treścią mojego zapytania i odpowiedzią z Ministerstwa można się zapoznać na stronie Sejmu.