Pandemia koronawirusa przyspieszyła upadek branży transportowej. Najlepszym przykładem jest istniejący od ponad 60 lat PKS Częstochowa, który 30 czerwca 2020 r. przestanie wozić pasażerów. Oznacza to, że mieszkańcy Częstochowy oraz gmin ościennych: powiatu kłobuckiego (85 tys.mieszkańców), powiatu częstochowskiego (135 tys. mieszkańców), powiatu pajęczańskiego (52 tys. mieszkańców), a także powiatu myszkowskiego (71 tys. mieszkańców) i powiatu lublinieckiego (77 tys. mieszkańców), zostaną pozbawieni zbiorowej komunikacji autobusowej. To kilkaset tysięcy osób! Na uwagę zasługuje również fakt, że spółka zalega z bieżącymi wypłatami dla pracowników. 

Dlatego też wraz z Magdaleną Biejat, Darią Gosek-Popiołek, Maciejem Koniecznym i Marceliną Zawiszą wystosowałam pisemną interpelację do Jacka Sasina i Andrzeja Adamczyka z prośbą o odpowiedź na następujące pytania: 

1.    Jakie działania podjął lub zamierza podjąć rząd celem ratowania spółki PKS Częstochowa S.A.? Jaka jest sytuacja prawna spółki?

2.    Czy spółka wypłaci kierowcom zaległe wypłaty? Jeśli tak, to kiedy i w jakiej wysokości?

3.    Czy Ministerstwo Infrastruktury posiada dane dotyczące tego, ile osób zostanie pozbawionych dostępu do autobusowej komunikacji zbiorowej na skutek upadłości PKS Częstochowa?

4.    Czy rząd przewiduje nowelizację ustawy o Funduszu rozwoju przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej?

Liczę na szybką odpowiedź i przede wszystkim działania, które zatrzymają upadek – tak potrzebnej Polkom i Polakom – branży transportowej.