W ostatnich dniach skierowałam do Wójta Gminy Pabianice oraz Marszałka Województwa Łódzkiego pisma w sprawie kopalni odkrywkowej piasku w Porszewicach (powiat pabianicki). O sprawie zaalarmowali mnie okoliczni mieszkańcy, którzy od kilku tygodni walczą wszelkimi dostępnymi metodami z powstającą w pobliżu ich miejsca zamieszkania kopalnią. Zgodę na jej utworzenie wydał wójt gminy. Wiadomo, że w sprawie wydano decyzję środowiskową bez rzetelnej oceny oddziaływania inwestycji, a także sprawa nie była dostatecznie skonsultowana ze społecznością lokalną. 

Z informacji, które otrzymałam od mieszkańców wynika, że wycięto ponad 1,5 tys. drzew. Drzewa wycięto z terenu uznawanego przez mieszkańców za miejsce rekreacji. Tak znaczny ubytek w okolicznej zieleni będzie dla nich bardzo odczuwalny, a ponadto możliwe, że wycinka objęła znacznie większy obszar niż ten, który przeznaczony jest na kopalnię.

W czasach zmian klimatycznych, gdy panuje susza, gdy rośnie świadomość ekologiczna społeczeństwa, a każdy teren zielony jest na wagę złota, prawo własności nie może być powodem dewastacji środowiska naturalnego. Tereny zadrzewione zatrzymują wody gruntowe, stanowią też schronienie dla zwierząt, których siedliska naturalne drastycznie kurczą się z uwagi na działalność człowieka. 

W piśmie skierowanym do Wójta zapytałam o wycinki drzew i ewentualne nasadzenia zastępcze, a także najbliższą przyszłość tych działek, czyli planowany okres wydobywania kruszywa i kwestię późniejszego rekultywowania terenu. 

Z kolei pismo do Marszałka Województwa koncentruje się na kwestii koncesji na wydobycie piasku. Pytam o to, kto zwrócił się o jej wydanie oraz czy Urząd rozważa odstąpienie od jej wydania. Ze względu na to, że województwo łódzkie jest na liście najbardziej zagrożonych suszą rolniczą terenów, każda kolejna kopalnia przyczynia się do dalszego obniżenia poziomu wód gruntowych w okolicy. 

Sprawę będę na pewno dalej monitorować.