Do planowanego terminu wyborów prezydenckich został niecały tydzień, politycy obozu rządzącego urządzają sobie wewnętrzne rozgrywki, a obywatele dalej nie wiedzą czy wybory się odbędą, a jeśli tak, to w jakiej formie. W tym momencie najważniejsze jest życie i bezpieczeństwo Polek i Polaków. Od dłuższego czasu konieczne było ogłoszenie stanu klęski żywiołowej, a nie majstrowanie w prawie, tylko po to, żeby zorganizować wybory. 

Doskonałym przykładem ogromnego chaosu jest brak informacji o tym, jak można głosować poza granicami naszego kraju. Konsulaty rejestrującym się Polakom odpowiadają: „według aktualnie obowiązującego stanu prawnego za granicą można głosować wyłącznie osobiście”.

W związku z pandemią COVID-19 w wielu krajach obowiązują wysokie obostrzenia dotyczące możliwości poruszania się i wychodzenia z domu. W niektórych państwach za wyjście z domu bez pozwolenia grozi nawet więzienie.

Ograniczono również liczbę lokali wyborczych i w tym momencie w niektórych państwach do najbliższego punktu głosowania jest kilkaset kilometrów. Jestem członkinią Komisji Łączności z Polakami za Granicą i zgłasza się do mnie wiele Polek i Polaków mieszkających poza Polską, którzy obawiają się, że nie będą mogli wziąć udziału w wyborach. 

W związku z tym wspólnie z innymi posłami i posłankami Razem złożyliśmy interpelację do ministra Jacka Czaputowicza, w której zapytaliśmy: 

  1. Czy przy organizacji wyborów ministerstwo bierze pod uwagę obostrzenia w poruszaniu się obowiązujące w poszczególnych państwach? 
  2. W jaki sposób swój głos mają oddać Polacy mieszkający w państwach, w których wychodzenie z domu jest zakazane?
  3. Czy ministerstwo planuje zwiększyć liczbę lokali wyborczych za granicą?
  4. Czy wszyscy Polacy mieszkający za granicą i wyrażający chęć udziału w wyborach będą mieli możliwość bezpiecznego oddania swojego głosu?
  5. W jaki sposób ministerstwo zamierza skompletować komisje wyborcze za granicą? Czy udział w nich będzie dobrowolny?
  6. Jakimi metodami zapewnione będzie bezpieczeństwo pracowników komisji wyborczych za granicą?