Dotarły do mnie i do Adriana Zandberga informacje, że uniemożliwiono realizację “Tygodnika Białoruskiego”, cotygodniowego programu poświęconemu mniejszości białoruskiej, który znany był telewidzom TVP3 Białystok i emitowany od samego początku stacji, czyli przez 23 lata!

W świetle ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym z dnia 6 stycznia 2005 roku Białorusini są uznawani za jedną z mniejszości narodowych zamieszkujących Polskę. Tym samym przysługują im pewne prawa, wynikające z tej samej ustawy. Zobowiązuje ona organy władzy publicznej do “wspierania programów telewizyjnych i audycji radiowych realizowanych przez mniejszości” i “propagowanie wiedzy o mniejszościach”.

Tylko w tym roku media publiczne otrzymają dodatkowe wsparcie o wartości 1 950 000 tys. zł. Te wydatki uzasadniono, obiecując poprawę “zdolności nadawców publicznych do wypełniania doniosłej roli kulturowej, społecznej i demokratycznej”. Politycy Prawa i Sprawiedliwości argumentowali, iż rekompensata z tytułu utraconych opłat abonamentowych wspomoże oddziały regionalne Telewizji Polskiej w realizacji ich roli kulturotwórczej. Wydarzeń w ośrodku białostockim nie sposób uznać za realizację tejże misji.

Dlatego wraz z Adrianem Zandbergiem zapytaliśmy odpowiedzialnych za to ministrów – Piotra Glińskiego, ministra kultury i dziedzictwa narodowego, oraz Mariusza Kamińskiego, ministra spraw wewnętrznych i administracji, a także Eugeniusza Szpakowskiego, dyrektora oddziału TVP3 Białystok, o to, jakie są powody takiej decyzji oraz czy takie działania są zapowiedzią kolejnych kroków ograniczających prawa mniejszości narodowych. Mamy nadzieję, że adresaci naszych pism poważnie potraktują sprawę i możliwie szybko podejmą interwencję. Tej sprawie będziemy się bacznie przyglądać.

Nie ma naszej zgody na odbieranie komukolwiek przysługujących mu praw, bez znaczenia gdzie ktoś się urodził, jakiego jest wyznania i jakim językiem mówi!